Jutro konać będzie z głodu
Stoi teraz pewnie z tornistrem na plecach,
a będzie niedługo przedmiotem sądów,
czy mu się należy dostęp do wody
i czy wystarczająco jest ludzkie, by zasłużyć na człowieczeństwo.
Stoi teraz pewnie z tornistrem na plecach,
a będzie niedługo przedmiotem sądów,
czy mu się należy dostęp do wody
i czy wystarczająco jest ludzkie, by zasłużyć na człowieczeństwo.
Rzuciłeś się w jego ramiona,
jak gdyby był najsilniejszym człowiekiem na Ziemi.
Już zapomniałeś, że stoi na krawędzi,
że jego zmysł równowagi znika, gdy jesteś obok.
Widzę Cię wszędzie
(wcierasz mi w lustrze żel w białe włosy)
Mówią, że mam się pogodzić,
ale z czym? i dlaczego?
Na łące stoi samotny jelonek.
Otoczony jest zewsząd kwiatami.
Zbliżył się najpierw z ufnymi oczami,
potem z przestrachem zauważył strzelbę
i zamarł.
Drogi Pamiętniku,
trochę się boję wyjrzeć przez okno.
Co zrobią wtedy?