[2026]
Czasem kiedy coś mówisz to mi motyle wylatują spomiędzy żeber a czasem się czuję, jakbym był najmniej istotną rzeczą na świecie
Czasem kiedy coś mówisz to mi motyle wylatują spomiędzy żeber a czasem się czuję, jakbym był najmniej istotną rzeczą na świecie
Chciałbym Cię zabrać do lasu (co brzmiałoby gorzej, gdybym nie był sobą)
Nie żeby Adam był ksenofobem czy coś w tym stylu, znał języki, ale nie widział powodu, dla którego mieliby zastępować ojczyste nazwy tymi zagranicznymi. W końcu powstała Wieża Babel, tak? A teraz co?
Drogie przyszłe pokolenia,
przeczytacie o ludziach, którzy zmienili świat,
którzy myślami swoimi porwali tłumy,
ale to nie będzie o mnie.
List otwarty do wszystkich osób, które na przestrzeni wieków znaleźli w sobie odwagę, by sprzeciwić się aktom przemocy.
[każde słowo Twoje jest jak listy miłosny napisz ten wiersz za mnie]
Nie zasypiaj.
To ostatni raz w Twoim życiu,
niech więc dzień ma trzy wschody słońca.
Nie zasypiaj,
bo przypomnisz sobie, że żyjesz
a wtedy już nigdy. Nigdy. Nigdy.
Posłuchaj: pierwszy raz zawsze jest straszny,
teraz się boisz,
za drugim razem też będziesz się bał,
i za trzecim...
Może za dziewiętnastym zrobisz to z łatwością
(a dwudziestym piątym umrzesz ze strachu)
Zaprzyjaźniłem się z Twoim brakiem, że nawet kiedyś w zasięgu ręki wzdycham za Tobą na zapas
Niebo jest piękniejsze, gdy jestem na huśtawce.