List otwarty do wszystkich osób, które na przestrzeni wieków znaleźli w sobie odwagę, by sprzeciwić się aktom przemocy.
Odmowa udziału w publicznym szykanowaniu oznacza noszenie etykiety „przewrażliwionego”, ponieważ „to tylko takie żarty”. Oznacza bycie posądzonym o tzw. „brak dystansu” (bronić się można przed oskarżeniem o rasizm, mizoginię czy homofobię, walczyć z oskarżeniem o „brak dystansu” nie ma sensu), jak gdyby było to największe przekleństwo na świecie.
